Minęło pół roku. Piękne 182,5 dni przy jego boku. Tak dużo chciałabym mu powiedzieć, podziękować za wszystko ale zajęło by mi to wieczność. Były lekkie kłótnie między nami ale to normalne. Chyba nie istnieją związki bez kłótni ? Kocham z nim spędzać każdą chwile. Nie lubie tylko jak musi wracać do domu i musze czekać tydzień aż przyjedzie. Ale mimo wszystko kocham go mocno i wiem, że nikt nie zniszczy tego uczucia, które jest między nami (pociesza mnie też fakt, że mi się oświadcza za rok *_*).
2013/07/20
(27) 182.5 dni.
Miałam to wczoraj napisać ale byłam tak zmęczona, że momentalnie zasnęłam.
Minęło pół roku. Piękne 182,5 dni przy jego boku. Tak dużo chciałabym mu powiedzieć, podziękować za wszystko ale zajęło by mi to wieczność. Były lekkie kłótnie między nami ale to normalne. Chyba nie istnieją związki bez kłótni ? Kocham z nim spędzać każdą chwile. Nie lubie tylko jak musi wracać do domu i musze czekać tydzień aż przyjedzie. Ale mimo wszystko kocham go mocno i wiem, że nikt nie zniszczy tego uczucia, które jest między nami (pociesza mnie też fakt, że mi się oświadcza za rok *_*).
Minęło pół roku. Piękne 182,5 dni przy jego boku. Tak dużo chciałabym mu powiedzieć, podziękować za wszystko ale zajęło by mi to wieczność. Były lekkie kłótnie między nami ale to normalne. Chyba nie istnieją związki bez kłótni ? Kocham z nim spędzać każdą chwile. Nie lubie tylko jak musi wracać do domu i musze czekać tydzień aż przyjedzie. Ale mimo wszystko kocham go mocno i wiem, że nikt nie zniszczy tego uczucia, które jest między nami (pociesza mnie też fakt, że mi się oświadcza za rok *_*).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz